zwalczecellulit

Ten użytkownik nie wpisał jeszcze żadnych informacji o sobie.


Wpisy zwalczecellulit

3f

eh

Ostatnio nie było zbyt wiele czasu na moje zabiegi i efekty niestety stoją w miejscu.

Ale w sumie nie ma się co dziwić.

Dziś byłam na basenie, zaraz zabieram się za bańkę, trzeba nadrabiać stracony czas żeby przypadkiem mi się nie pogorszyło.

Dzisiaj na basenie jakiś chłopak do mnie mówi: a wiesz że jak płyniesz żabką to płyniesz tak bokiem?

Hahhaha uśmiałam się, ale też chyba naprawdę nadszedł czas na naukę u instruktora.

Aha i było dzisiaj sporo kobiet na basenie i gruba baba i nawet ona nie miała takiego cellilitu jak ja :(

Wrzucam dzisiejsze foty. Średnio się na to patrzy ;/

zparatu brak

Chwilowo nie mam aparatu więc nie wstawię świeżych zdjęć.

Z optymistycznych wiadomości schudłam ze 2 kg ;D

rower, basen no i proszę.

Zmierzyłam też obwody, i jest mnie mniej ;D

Nad kolanem mam tak samo czyli 38, ale już

uda: 54 [ 2cm mniej]

talia: 65 [4 cm!!!!!]

biodra: 85 [ 3 cm mniej]

Waga: 52 kg

HURAAA!

Kurdeż basen robi swoje

Cellilit może delikatnie mniejszy, ale przynajmniej są fajne efekty poboczne.

Oby tak dalej!

Majówka

W czasie majówki siłą rzeczy nie było za bardzo czasu na wszystkie moje zabiegi pielęgnacyjne.

Także ostatni tydzień sobie odpuściłam.

Wczoraj pojeździłam trochę na rowerze, na basen nie udało się pójść.

Jedyne co robiłam to starałam się zdrowo odżywiać mimo tego że inny grillowali kiełbasy i karkówki, ja zrobiłam szaszłyki z kurczaka i warzyw, a innego dnia łososia z folii no i oczywiście kartofle, które uwielbiam.

A od jutra powrót do bańki i folii.

Będę też ćwiczyć uda i pośladki po kilkanaście minut dziennie. Takie proste ćwiczenia , wypady czy jakoś tak. Kolega mi pokazał.

3e

kawa

Dziś [w końcu] zakupiłam też kawę mieloną żeby zrobić ten cudowny peeling kawowy o którym rozpisują się Panie na wszystkich forach.

Do 3 łyżek kawy dodałam 2 łyżki cynamonu, zalałam wrzątkiem. Faktycznie wyszła z tego taka prawie galaretka.

Nasmarowałam się a potem jeszcze owinęłam w folię na 45 min.

Wrażenia?

Peeling niezły jak na domowy kosmetyk, ale dla mnie mógłby jeszcze mocniej zdzierać naskórek, także trzeba będzie go zmodyfikować o jaką sól gruboziarnistą dodatkowo. Pachnie nieźle. Skóra robi się gładka.Cudów co do cellulitu nie ma. Podobno ktoś widział różnicę już po jednym użyciu.

Hahhaha w moim przypadku to niemożliwe, ale w sumie jest bardzo dużo dobrych komentarzy, a nie jest to jakaś firma, więc wpisy na forach wydają się być takie prawdziwe od serca, nie to co na temat niektórych kosmetyków.

Jak czytałam ostatnio o tym Inneov, czy jak to się tam nazywa. Do połykacia albo picia z Vichy. Pierwsze 15 komentarzy to same superlatywy. Och i ach, a potem zaczynają się także negatywne komentarze. Chociaż moja dobra koleżanka twierdzi, że jej to bardzo pomogło.

Pewnie gdybym miała kasę to i w to bym się zaopatrzyła…

A na koniec zdjęcia zrobione świeżo po kawowej rozkoszy ;)

 

rower

Do mojej kolekcji aktywności wczoraj doszedł rower.

Ale bez szalika to jednak żadna jazda, zajechałam tylko na stację napompować opony i wróciłam po niecałej godzinie, tak wiało.

Liczę że pogoda zrobi się bardziej sprzyjająca, a do tego czasu zamówię te spodenki neoprenowe, to tylko jakieś 25-35 zł, więc wydatek nie wielki, a może w kilku procentach pomoże.

 

Z moich obserwacji po prawie 2 miesiącach mogę stwierdzić, że nogi bardzo się ujędrniły , skóra nie jest taka rozpływająca się tylko napięta, o wiele gładsza w dotyku, no tylko cellulit jak był tak i jest.

Ale poczyniłam jeszcze jeden niebagatelny krok. Odstawiłam piguły.

Chwilowo i tak nie mam żadnego faceta, więc mogę sobie pozwolić.

Zobaczymy jak to zadziała. Na razie mam tylko sporo większą ochotę… no ten tego rozumiecie na co :)

A jak to zadziała na moje uda to się okaże.

itd

Wczoraj bańka, dzisiaj folia jutro basen.

Robi się cieplutko i czas wyjąć także rower ;)

Trochę się obawiam, że zabraknie czasu na te moje wszystkie zabiegi ANTYcellulitowe.

No ale najważniejsze żeby się ruszać.

Tak się zastanawiam, czy lepsze będzie chodzenie do metra i z metra do pracy, czy jazda rowerem całego odcinka.

W sumie to dobre 45 min pedałowania. W jedną stronę na pewno, w drugą może metrem :)

Plan:

Poniedziałek – basen

Wtorek- sexy dance (aerobik)

Środa – basen

Czwartek – hmmm sama nie wiem, ale pewnie pranie, sprzątanie i gotowanie

Piątek – rowerem do pracy

A w weekend trochę inne dwa kółka :)

3c

Ponad miesiąc

Już ponad miesiąc.

Dzisiaj byłam w prawdziwym gabinecie masażu. Pani masowała mnie bańką a potem kamieniami.

Pogadałyśmy przy okazji o sposobach na cellulit i powiedziała mi, że bańka zdecydowanie wygrywa i ten peeling kawowy (muszę spróbować!).

A gabinetowych gadżetów Pani kazała nie wierzyć wszelakim maszynom na cellulit.

Jeśli już to mezoterapia.

Nie wiem tylko co mam zrobic z basenem, bo ostatnio złapałam coś na stopie.

No i dorzucam świeże foty.

No jak by nie patrzeć, to chyba jest deczko, takie mini deczko lepiej. I oby tak dalej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Po przerwie

Jakoś tak sporo przerw ostatnio miałam.

Najpierw 2 tygodnie przeziębienia wykluczyły mnie z basenu.

Potem były święta, kiedy to w ogóle nie podejmowałam żadnych zabiegów.

No a dzisiaj nastąpił powrót do walki.

Na basenie było ciężkowato, znowu muszę poszukać kondycji :)

Teraz siedzę owinięta w folię. Już 25 min. dobiję może do 35, ale to max.

Nie wiem kiedy uda mi się wysiedzieć 45 hahah

Dzisiaj przed basenem jak spojrzałam w lustro, to jakby promyk nadziei zaświecił w moje okno, ale uda wyglądały jakby lepiej ;D

Może to siła autosugestii. nie wiem zobaczymy na cotygodniowych zdjęciach.

Peace

3b

Aktualizacja

Wrzucam nowe foty.

Hmmmm, jakoś nadal nie widzę poprawy.

Ale to dopiero miesiąc, także się nie poddaję ;)

Zima zima zima

Jak tak patrzę za okno, to mam wrażenie że ulegliśmy jakiejś wspólnej teleportacji do połowy stycznia.

Zima wcale nie sprzyja mojej walce z cellulitem. Od tygodnia nie mogę wyleczyć przeziębienia, a w związku z tym zaprzestałam chodzić na basen.

Może w poniedziałek się uda…

A tymczasem dzisiaj był masaż bańką.

Nie pomnę który to już, ale za każdym razem jest milej. W znaczeniu że boli już tylko przez pierwsze minuty, a potem to już zasysam bańkę na maxa i śmigam po całych udach. Dzisiaj zaczęłam mieć obawy, że za chwile zrobi się ona dla mnie za słaba ;)

Podobnie z foliowaniem. Wczoraj na luzaku wytrzymałam 40 min.

Niestety robiłam zawijanie tuz przed snem i w wyniku tego utrzymującego się po zabiegu ciepła miałam problemy z zaśnięciem, ale w końcu usnęła.

Cellulit jak był tak i jest. Koleżanka mi tu podpowiada o tych tabletkach, z vichy chyba.

Ale jakoś nie jestem przekonana, szczególnie jeśli chodzi o cenę. Prawie 200 zł miesięcznie, to spore obciążenie dla mojego budżetu.

Pewnie nie zaszkodziłoby łykać i to, no ale może poczekam jak będę stabilniejsza finansowo.

Może do tej pory zacznie mi znikać moimi metodami :)

Oby tak się stało!!!

ZWALCZĘ CELLULIT

ZWALCZĘ CELLULIT

ZWALCZĘ CELLULIT ;]

Dobranoc