W czasie majówki siłą rzeczy nie było za bardzo czasu na wszystkie moje zabiegi pielęgnacyjne.

Także ostatni tydzień sobie odpuściłam.

Wczoraj pojeździłam trochę na rowerze, na basen nie udało się pójść.

Jedyne co robiłam to starałam się zdrowo odżywiać mimo tego że inny grillowali kiełbasy i karkówki, ja zrobiłam szaszłyki z kurczaka i warzyw, a innego dnia łososia z folii no i oczywiście kartofle, które uwielbiam.

A od jutra powrót do bańki i folii.

Będę też ćwiczyć uda i pośladki po kilkanaście minut dziennie. Takie proste ćwiczenia , wypady czy jakoś tak. Kolega mi pokazał.